Archiwum kategorii 'Zupełnie nie Śluby'

Żegnaj

Autor: Piotrek Kaleta
11 January 2012

Pierońskie światło

Autor: Piotrek Kaleta
3 August 2009

Tak na szybko – bo po selekcji ostało się 5 zdjęć i obrobienie ich zajęło dosłownie chwilę. Pogoda tego lata wyjątkowo sprzyja takim zdjęciom, jednak jakoś wcześniej tylko raz znalazłem czas/siły/chęci* na to by ugryźć temat fotografowania z tak silną \”lampą błyskową\”. Do tej niedzieli efekty były zaskakująco (dla mnie :D ) marne. Wczoraj miałem drugie podejście i pewnie za sprawą orzeźwiającego przy okazji burzy wiatru udało mi się w końcu poprzednie doświadczenia sensownie przełożyć na odpowiednią ekspozycję.

Burza, Pioruny
Zobacz cały wpis »



Notte Sento (Video)

Autor: Piotrek Kaleta
31 July 2009

Trafiłem dziś na bardzo pozytywnie zakręcony film, więc …



Koncertowo – Jesse Cook

Autor: Piotrek Kaleta
1 July 2009

He he – jestem pod wrażeniem tego jak bardzo fakt, że w pracy fotografa trzeba mieć oczy do okoła głowy procentuje poza fotografią :D Tak się bowiem składa, że przez zupełny przypadek kątem oka zobaczyłem we Wrocławiu plakat informujący o tym, że w czerwcu Jesse Cook koncertuje w Lubinie.

Na stronie Jessego można przeczytać między innymi: Jesse was invited to play in LUBIN, POLAND and played two fantastic shows to incredibly enthusiastic fans – one of which was a concert celebrating the 20th Year of the 1st Democratic Election in Poland in 1989!. Mogę tylko potwierdzić, że koncert był świetny, a Jesse bisował dwukrotnie :)

Mam nadzieję, że zdjęcia oddadzą nieco z jego atmosfery :]

Jesse Cook, Koncert
Zobacz cały wpis »



28 April 2009

Szanty we Wrocławiu. XX. Byliśmy. W końcu. Po trzech latach obiecywania sobie, że za rok bo teraz cośtam – więc nie damy rady. I zarąbiśce było :D

Zejman & Garkumpel

XX Szanty we Wrocławiu – Koncert Nocny
Zobacz cały wpis »



Krótki wpis o próżności :P

Autor: Piotrek Kaleta
17 January 2009

Tytułem wstępu – generalnie nie mam problemów z próżnością (bo przeważnie ta siedzi sobie cicho gdzieś w kącie w garażu i czeka na swoją życiową szansę), ale tym razem … chyba ją dostała :P

Tytułem rozwinięcia – tym co utrzymuje mnie w miarę sensownej kondycji – oczywiście poza dużą dawką ruchu związaną z samym fotografowaniem – jest chodzenie po górach (ale to temat na inny wpis) a w warunkach nizinnych nabijanie licznika na moim “góralu” (CUBE LTD). Po prawdzie to w zeszłym roku trochę zapuściłem się w tym temacie, ale to temat na wpis którego nie będzie :D

Tytułem zakończenia – po kilku latach przyszedł czas na wymianę opon i szukając czegoś na zastępstwo trafiłem na coś co się nazywa Michelin HOT S. Jak je zobaczyłem, to już wiedziałem, że nie mogą być inne :D … oto one:

michelin_hot_s

Hi hi hi, prawda, że “prawie jak Ferrari” ?? : ))

Czy słyszycie to cichutkie acz radosne popiskiwanie ?? To moja próżność cieszy się, że zaistniała medialnie – teraz na kilka lat znów powinienem mieć z nią spokój : )