Archive for March, 2009
Dziś czas na nadrabianie zaległości :) Ulę i Marka miałem okazję obfotografować na długo przed ślubem i efekty naszego pierwszego spotkania są do obejrzenia tutaj. Nasze drugie spotkanie przebiegało pod znakiem jeszcze większej (tak, to jest możliwe) dawki uśmiechu, ale o tym niech już może opowiedzą zdjęcia:

Coś mi się wydaje, że ubiegłoroczne warsztaty u Dutego mają szansę przerodzić się w wydarzenie cykliczne, ale o tym na koniec. W swej drugiej edycji przebiegały one pod kryptonimem “Strobist” : ) Sobotnią zabawę z naszymi “błyskogratami” zaczęliśmy od podziękowania dla opatrzności za to, że po piątkowym wyjątkowo mokrym i zimnym dniu sobota powitała nas słonkiem i temperaturą, która nie groziła przeziębieniem. Kilka chwil później spotkaliśmy się z “naszymi” modelami by po wypakowaniu sprzętu zacząć pierwszą część zdjęć na terenie ruin kościoła w centrum Chojny.
Od strony logistycznej wyglądało to tak, że z racji posiadania PocketWizard‘ów pracujących w dwóch standardach częstotliwości podzieliliśmy się na dwie samodzielne i stałe w swym składzie ekipy, co nie do końca było dobrym pomysłem, na przykład z tego powodu część z nas ominęła okazja popracowania w terenie na typowych lampach studyjnych (niemniej kilka razy mocniejszych od zwykłych lamp dedykowanych) zasilanych z travelpack’a (Fomei – PowerStar-1). Na drugą część spotkania przenieśliśmy się na teren poniemieckiego (do roku 1945), a później poradzieckiego wojskowego lotniska pod Chojną. Dla mnie – osobnika z pociągiem do militariów – klimaty tego miejsca były fantastyczne (bunkry chroniące stacjonujące w nich myśliwce, pas startowy mogący przyjąć lądowanie największych samolotów transportowych z czasów Układu Warszawskiego i unosząca się w powietrzu aura tajemnicy wojskowej) lub po prostu ciekawa widokowo “miejscówka” dla pozostałej części ludzkości : )
Idea tej techniki jest w sumie prosta, ale dla kogoś kto nie miał z nią wcześniej do czynienia (piszę o sobie) ma znamiona magii ;). W moim przypadku (backstage’owo, nie zawsze z lampą, za to ostatecznie ze zrozumieniem tematu ; ) ) wypadło to tak:


